- Esti, rusz sie do sklepu! - Uslyszalam krzyk Mike'a dobiegajacy z salonu.
- Juz ide, idioto! Powiedz mi co mam kupic! - Odkrzyknelam i poszlam do salonu. Czekalam na odpowiedz chlopaka.
- Mama zostawila na stole 20 dolarow. Podobno tylko tyle wczoraj zarobila. Kup jedzenie i picie na najblizsze 2 dni, bo nic w lodowce nie ma - powiedzial wpatrzony w telewizor. No gdzie ja do cholery za 20 dolarow znajde jedzenie na 2 dni dla 4-osobowej rodziny? No ale nie bylo co narzekac. Tu, w Nowym Orleanie nikt nie zarabia zbyt duzo. No chyba ze raperzy. Tacy jak moj idol. Lil Wayne. Oh, ile ja bym dala, zeby go spotkac, moc z nim porozmawiac, pojsc na koncert.
Wzielam ze stolu pieniadze, w reke wzielam mp4, podlaczylam sluchawki i wsadzilam w uszy. Rozbrzmialy pierwsze dzwieki piosenki ''Paradice''. Wychodzac z klatki ujrzalam znajomych stojacych pod blokiem.
- Czesc moj ty skarbie - Jamal podszedl do mnie z usmiechem. Byl moim przyjacielem i jednoczesnie moim ''chlopakiem''. Zawsze, gdy np w klubie, lub na miescie kleil sie do mnie jakis chlopak, wolalam Jamala, a ten przytulal mnie, calowal i udawal mojego chlopaka. Gdy go ujrzalam rozesmialam sie.
- No wiesz co. Myslalam, ze wpadniesz mi z piskiem w ramiona, bo tak mnie kochasz - zrobil smutna minke. Cmoknelam go przelotnie w policzek i poszlam do reszty znajomych. Easy, Pixie i Phi siedzieli na murku.
- Czesc, Mala. - Powiedzieli wszyscy. Przywitalam sie z kazdym.
- Musze spadac do sklepu. Wpadnijcie po mnie wieczorem, to pojdziemy do klubu - rzucilam i poszlam zrobic zakupy. Gdy bylam w markecie ujrzalam pewna dziewczyne. Przypominala mi kogos, ale nie moglam skojarzyc, kogo. Po spelnieniu prosby brata, czyli zrobieniu zakupow wrocilam do domu. Odstawilam siatki i zeszlam na dol, gdzie siedzieli moi przyjaciele.
- Ej, laska. Wiesz, ze Nicki Minaj i reszta Young Money sa tutaj, w Nowym Orleanie? - Easy spojrzal na mnie. Ja tylko usmiechnelam sie do niego i usiadlam obok Phi.
- Co porabiasz? Znow ogladasz anime? - Zapytalam chlopaka z usmiechem. Ten tylko spojrzal na mnie znad okularow i wyszczerzyl sie.
- Dziewczyno, w internecie ukazala sie kolejna seria Naruto. Jak moglbym to przegapic? - Rzucil i zaczal ogladac swoja bajke. Spojrzalam na ulice, przy ktorej siedzielismy. Przechodzila tamtedy moja boska trojka. Onika Maraj, Aubrey Graham i Dwayne Carter. Nie bylam w stanie wykrztusic ani slowa. Nagle z mojej kieszeni zaczela rozbrzmiewac piosenka Lil Wayne'a - lollipop. Oblalam sie rumiencem i odrzucilam polaczenie po czym wylaczylam telefon. Niestety (a moze na szczescie?) Dwayne uslyszal moj dzwonek i podszedl do mnie wraz z Nicki i Drake'iem.
- Spojrz, Drake ile my mamy ladnych fanek - usmiechnal sie Lil do chlopaka.
- No, a jakby sie Tyga, Twist i Chuckee ucieszyli jakbysmy zabrali fanke do domu - odpowiedzial mu Aubrey. Zachowywali sie tak, jakbym nie istniala. Nagle podeszla do mnie Nicki.
- Czesc, skarbie. Jestem Onika. Pewnie mnie znasz, wnioskuje z tego, ze masz ''lollipop'' jako dzwonek - usmiechnela sie - moze mialabys ochote wpasc do nas?
- Sama Onika Maraj pyta czy chce wpasc do domu ludzi z wytworni Young Money? - Spojrzalam na nia jak na glupka. - No oczywiscie, ze chce! I to bardzo! O ile oczywiscie moge...
- No pewnie, to chodz - powiedziala Onika i poszla ze mna do ich domu. A za nami Aubrey i Dwayne...
--------------------------------------------------------
1 rozdzial. Moze krotki, ale dopiero sie rozkreca :3
Świetnie piszesz! Dziewczyno, masz dar! Kocham to opowiadanie <3 :*
OdpowiedzUsuń